marketing jako system wzrostu, zarabiania pieniędzy i decyzji zarządczych - Joanna Gizgier
Ile leadów marketing jest w stanie wygenerować w miesiącu?
Firma daje kasę na marketing, więc chce zobaczyć efekt w postaci zapytań.
Lead zaczyna być traktowany jak cel pracy marketingu, a dziś stał się też osobnym produktem sprzedażowym.
Właśnie dlatego dużo firm myli dostarczenie kontaktu z dostarczeniem wartości biznesowej.
Sama oferta typu, zapłać, damy ci leady, brzmi atrakcyjnie, bo sprzedaje prostotę. Właściciel firmy słyszy wygodną obietnicę, omijamy:
✔️strategię
✔️trudne pytania o ofertę
✔️konieczność poukładania sprzedaży
A w zamian dostajesz gotowe zapytania. Taki fast food wzrostu. Szybko, ładnie, pachnie pieniędzmi.
Na audycie zadaję pytanie, aby sprawdzić sposób myślenia o marketingu.
Czy marketing jest dla ciebie kosztem czy inwestycją?
Odpowiedzi bywają podzielone, a logika stojąca za nimi bardzo dobrze tłumaczy późniejsze oczekiwania wobec marketingu.
Kiedy właściciel mówi INWESTYCJA, oczekuje szybkiego i policzalnego zwrotu. Kiedy mówi KOSZT, chce, aby ten koszt uratował sprzedaż, poprawił wyniki handlowe i rozwiązał problem popytu.
W obu przypadkach rozmowa bardzo szybko wraca do leadów.
Lead ma różną wagę w zależności od modelu biznesowego.
W e-commerce albo prostych usługach bezpośrednich może dość mocno pokazywać gotowość do zakupu. W B2B, usługach doradczych i modelach z dłuższym procesem decyzji kontakt otwiera rozmowę, lecz o jego wartości rozstrzygają później budżet, dopasowanie klienta, jakość procesu handlowego i siła oferty.
Dlatego lead może być mocnym sygnałem zainteresowania, czasem nawet wyraźną intencją zakupu, lecz pełną wartość biznesową pokazuje, gdy firma potrafi zamienić ten kontakt w przychód, marżę i klienta, którego rzeczywiście warto pozyskać.
Zespół handlowy patrzy na tę samą sytuację z innej strony. Prowadzi rozmowy, poznaje potrzeby, słyszy pytania o cenę i szybko widzi, czy po drugiej stronie znajduje się osoba, która naprawdę pasuje do oferty firmy.
Pojawia się zdanie:
LEADY SĄ SŁABE
Gdzie wychodzi problem?
Firma nie określiła jasno, który klient ma dla niej największą wartość ekonomiczną. Komunikacja trafia szeroko, działania przyciągają różne typy zapytań, a sprzedaż próbuje później oddzielić przypadkowe osoby od tych, które rzeczywiście pasują do modelu firmy. Po kilku tygodniach brak przychodu zostaje przypisany marketingowi.
Marketing potrafi uruchomić zainteresowanie, a handlowcy potrafią odbierać telefony i e-maile. Zarząd obserwuje rosnące liczby i próbuje zrozumieć, dlaczego wzrost leadów nie przekłada się proporcjonalnie na sprzedaż.
Zamiast pytania o liczbę zapytań rozmawiaj o kliencie.
✔️Który segment rynku przynosi firmie najwyższą wartość?
✔️Który odbiorca kupuje częściej, wraca, zostawia większą marżę i buduje stabilny przychód?
Celem staje się zbudowanie lejka, który przyciąga właściwych ludzi i zamienia zainteresowanie w klientów o realnej wartości dla firmy a nie policzalność leadów.
#gizgiermarketing #gizgierjoanna #audytmarketingowy #podpowierzchnia #zewnetrznycmo
