marketing jako system wzrostu, zarabiania pieniędzy i decyzji zarządczych - Joanna Gizgier
Dlaczego w firmach marketing wygląda na słaby?
Przy stole siedzi pięciu kierowników działów i #marzenamarketingu. (osoba w zarządzaniu bez wiedzy marketingowej)
Każdy z nich prowadzi swój dział i ma usługę, którą uważa za ważną dla firmy.
Każdy widzi klientów, którzy mogliby pojawić się szybciej, gdyby marketing mocniej pokazał właśnie jego ofertę.
I wszyscy mają marketing.
Jedną albo dwie osoby w firmie, które w wyobraźni firmy pełnią rolę działu od wzrostu.
Mają też Marzenę Marketingu, czyli dyrektora albo prezesa, który marketingu nigdy nie prowadził, nawet nie zna podstaw, ale chce go kontrolować w każdym detalu.
Zatwierdza działania, poprawia komunikację, decyduje o wydatkach, jednocześnie rozbijając jeden wspólny kierunek marketingowy na kilka równoległych historii.
Na zebraniach rozmowa szybko skręca w stronę marketingu, ponieważ w takich firmach marketing funkcjonuje jako silnik wzrostu.
Pojawiają się pytania o reklamy, o widoczność, o to, kiedy pojawią się efekty.
Kiedy marketing próbuje wejść w rozmowę o budżecie i priorytetach, rozmowa kończy się jednym zdaniem.
📍To nie jest temat na to zebranie
I tu zaczyna działać bardzo ciekawy mechanizm.
Każdy z kierowników wychodzi z takiego zebrania z przekonaniem, że firma ma marketing, który w jego opinii działa zbyt słabo. Ta historia zaczyna żyć dalej w zespołach.
Jedna informacja pozostaje poza rozmową.
Budżet marketingowy.
Kierownicy nie wiedzą, że firma przeznacza na działania reklamowe 2000 złotych mc.
Kiedy tę liczbę rozłoży się na realną strukturę firmy, obraz zaczyna wyglądać inaczej.
✔️Pięć działów.
✔️Kilka usług w każdym z nich.
✔️Różne grupy klientów.
Budżet daje sześćdziesięciu sześciu złotych dziennie na całą firmę, wszystkie usługi i działy.
Na całą widoczność firmy.
Każdy dział chce promocji, widoczności, chce być jako pierwszy po wpisaniu w google, chce mieć dużo lajków pod postami, sprzedaż chce leadów, zarząd chce wzrostu.
Czasem pojawia się argument, który #marzenamarketingu powtarza bardzo chętnie.
…Za dwa tysiące można zrobić przecież kampanię ogólną.
Oczywiście.
Taka kampania ma sens gdy firma ma jasno określony kierunek sprzedaży, wybrane usługi priorytetowe, przygotowane działy, strona i proces sprzedażowy prowadzący klienta wprost do zakupu.
Ale jednak to tak bajecznie na audytach nie wygląda.
Marketing dostaje zadanie promowania wszystkiego naraz, każdy
✔️dział
✔️usługę
✔️ambicję sprzedażową.
Kiedy sprzedaż rośnie wolniej niż oczekiwano, w firmie pojawia się bardzo prosty wniosek.
📍Marketing jest słaby.
Z perspektywy CMO obraz wygląda inaczej.
Marketing bardzo często pracuje w dziwnym systemie, w którym odpowiada za wynik sprzedażowy firmy, jednocześnie posiadając bardzo minimalny wpływ na 5 decyzji, które ten wynik budują:
✔️wysokość budżetu
✔️wybór priorytetowych usług
✔️kierunek sprzedaży firmy
✔️wybór kanałów
✔️decyzyjność
Firma mówi, że ma marketing.
A nad całym systemem stoi ktoś, kto marketing kontroluje bez wiedzy marketingowej czyli Marzena Marketingu.
#gizgiermarketing #gizgierjoanna #audytmarketingowy #podpiwierzchnią
